Share to FacebookShare to TwitterShare to Google+1Share to LinkedInSend EmailMore...


ASH ASH Info:  
www[Utwór "Hear It, See It, Feel It" z płyty ASH ASH]---

 Ola Bilińska - wokal, steel drum, glockenspiel, piano Wurlitzer, instrumenty perkusyjne. Autorka tekstów, wokalistka, multiinstrumentalistka.

Marek DroĽdziel - gitary, dilruba, berimbau, didgeridoo
Kompozytor piosenek na płycie.

Marcin Kleiber - gitara basowa, kontrabas, klawisze, piano Wurlitzer i Rhodes, gitara, kalimba instrumenty perkusyjne.
Producent i Kompozytor piosenek na płycie.

Snake - gitary

Andrzej Rajski - perkusja
  Ola Bilińska - vocals, steeldrum, glockenspiel, percussion.
Author of all the lyrics

Marek DroĽdziel - guitars, dilruba, berimbau, didgeridoo.
Composer

Marcin Kleiber - bass, double bass, keys: piano Wurlitzer i Rhodes, guitars, percusion.
Composer and Producer of whole ASH ASH album

Snake - guitars

Andrzej Rajski - percusion

 ASH ASH / 2013-01-10 : 21:36:42 

ASH ASH

 ASH ASH / 2013-01-09 : 21:36:42 

ASH ASH

 ASH ASH / 2013-01-08 : 21:36:42 

ASH ASH

 ASH ASH / 2013-01-07 : 21:36:42 

ASH ASH
 ....koncert w klubie SEN PSZCZOŁY zaczynał się o 21.00. Dzieci miałem położyć wcze¶niej żeby zd±żyć na czas i zawsze jest tak, że one to wyczuwaj± i nie miały ochoty na spanie. SpóĽniony w strugach deszczu szukałem miejsca do zaparkowania na zatłoczonych uliczkach Pragi.


W biegam do klubu, a tu tłum , nie można wej¶ć. Wszyscy wsłuchani w muzykę, jaki¶ ogólny trans, inny ¶wiat. Taki spokój muzyki i pojednanie słuchaj±cych. Miałem wrażenie, że ASH ASH i widownia to jedna rodzina. Robiłem zdjęcia ale widzę, że nie udało mi się oddać tej atmosfery. Muzyka unosiła się łagodnie, a cała sala była stopiona razem....
  .....concert in the club The Dream of a Bee was going to start at nine p.m. I planned to put kids to bed earlier so that I could make it on time but as usual they sensed I was going out and they did not feel like going to bed. Already late, in the pouring rain I was looking for a parking spot in the crowded back streets of Praga.

When I finally got to the club I found I had problems getting inside, the crowd was so enormous. Everybody was immersed in the music, as if in some strange group trans, there was a different, changed world there. One felt a kind of calm descending from the music upon the listeners and unifying them. I had a feeling that Ash Ash and the audience had became one entity, one family. I took pictures but now I can see that I did not manage to capture that atmosphere. The music was floating gently above the united audience...

[ go top ]